Zjazd Technikum

Zjazd Absolwentów Technikum Rolniczego w Henrykowie rocznik 1973–1976 z okazji 50.lecia ukończenia szkoły

W dniach 16–19 czerwca 2026 roku odbył się wyjątkowy Zjazd Absolwentów Technikum Rolniczego w Henrykowie, rocznik 1973– 1976, zorganizowany z okazji 50. rocznicy ukończenia szkoły. Było to niezwykłe wydarzenie, pełne wzruszeń, wspomnień i radości ze wspólnego spotkania po latach.

Część oficjalna zjazdu rozpoczęła się 16 czerwca o godzinie 12.00 Mszą Świętą, podczas której uczestnicy modlili się za żyjących i zmarłych kolegów, koleżanki oraz nauczycieli. Następnie absolwenci udali się na zwiedzanie szkoły. Przekraczając dobrze znane progi klas, korytarzy i internatu, wszyscy wrócili pamięcią do czasów młodości. Odżyły wspomnienia związane z nauką, pierwszymi przyjaźniami, szkolnymi wydarzeniami oraz codziennym życiem uczniów sprzed pół wieku.

Kolejnym punktem programu było odwiedzenie grobów Państwa Wadowskich oraz Państwa Trawińskich. Chwila zadumy i wspólnej pamięci pozwoliła oddać hołd osobom, które na trwałe zapisały się w historii szkoły i życiu jej wychowanków.

Pobyt w Henrykowie zakończył się wspólnym obiadem w restauracji „Piastowska”. W serdecznej atmosferze uczestnicy dzielili się wspomnieniami, oglądali pamiątkowe fotografie oraz opowiadali o swoich losach po ukończeniu szkoły. Czas spędzony w Henrykowie był pełen nostalgii, wzruszeń i refleksji nad upływem czasu.

Dalsza część zjazdu odbywała się w Polanicy-Zdroju, w Hotelu Sara. Pierwszy wieczór rozpoczął się uroczystą kolacją, która szybko przerodziła się w wesołą zabawę taneczną trwającą do późnych godzin nocnych, a dla wielu nawet do rana.

W kolejnych dniach uczestnicy korzystali z atrakcji uzdrowiskowych regionu. Odwiedzili grotę solną w Uzdrowisku Wielka Pieniawa, spacerowali po pięknym Parku Zdrojowym oraz uczestniczyli w wieczorku tanecznym w jednym z uzdrowisk. Wspólne spacery i rozmowy były okazją do dalszego umacniania przyjaźni oraz wspominania szkolnych lat.

Następnego dnia absolwenci wybrali się do Kudowy-Zdroju, gdzie zwiedzili Muzeum Zabawek oraz poznawali uroki uzdrowiska. Spotkanie z eksponatami przywołało wspomnienia dzieciństwa, a wspólne zwiedzanie dostarczyło wielu radosnych chwil.

Ostatni dzień zjazdu poświęcono na zwiedzanie zamku oraz malowniczego miasteczka Międzylesie. Piękne krajobrazy i zabytkowa architektura były doskonałym zwieńczeniem kilkudniowego spotkania.

Każda chwila spędzona razem była bezcenna. Rozmowom nie było końca, a wspomnienia przywoływane przez fotografie z lat szkolnych oraz relacje z poprzednich spotkań absolwentów budowały niepowtarzalną atmosferę. Zjazd stał się nie tylko okazją do uczczenia 50.lecia ukończenia szkoły, ale także potwierdzeniem, że przyjaźnie zawarte w młodości potrafią przetrwać całe życie.

Uczestnicy rozstawali się z nadzieją na kolejne spotkanie, zabierając ze sobą wiele pięknych wspomnień, wzruszeń i przekonanie, że czas spędzony razem pozostanie na długo w ich sercach.

Pozdrawiam

Lech Nowacki

Zjazdowy czerwiec

Czerwcowe spotkania Henrykusów w Starczówku stają się już tradycją. Sprawdza się termin, przed wakacjami a jednocześnie nawiązujący do dat zakończenia nauki w PSNR, oraz miejsce. Starczówek położony niedaleko Henrykowa, świetnie pasuje jako miejsce zjazdów. Hotel „U George’a” zapewnia nie tylko noclegi dla uczestników, ale i komfortową salę do konsumpcji i tańca.

Nie dziwi więc, że i w tym roku organizatorzy obchodów 50.lecia ukończenia studium zdecydowali się ulokować je w tym miejscu.

We wtorek, 23 czerwca br. zjechało się 20 osób, w tym 15 absolwentów PSNR z lat 1974- 76 oraz 5 osób towarzyszących.

Scenariusz był podobny do innych takich imprez; najpierw spotkania na parkingu, gorące powitania, potem lokowanie się w hotelu i wreszcie zaproszenie do stołu. Było słowo wprowadzenia, wygłoszone przez organizatorów zjazdu, Cezarego Malinowskiego i Kazimierza Piątkowskiego. Mimo znacznej odległości w czasie od zakończenia nauki w Henrykowie, Henrykusom chciało się pokonać często długi dystans na spotkanie. Gienek przyjechał z Gryfic, Marzena z Gdańska, Alina z Hrubieszowa. Ci mieli najdalej.

Serdeczne rozmowy przy stole przerwał didżej, Grzegorz Kąsek, dobrze już znany zjazdowiczom z poprzednich imprez. Zaproponował śpiewy z akompaniamentem akordeonu, po których zasiadł za pulpitem swojej aparatury. Do tańca nie musiał namawiać. Kiedy zabrzmiały melodie z naszych lat młodości, frekwencja na parkiecie zrobiła się całkiem przyzwoita.

Ustalenia organizatorów mówiły o zakończeniu zabawy o północy, ale entuzjaści tańca przeciągnęli to o pół godziny.

Chciałem zaraportować, że potem już wszyscy poszli spać, ale odkryte w drodze na śniadanie szklane „ślady” na stolikach na półpiętrze wskazywały, że nie wszyscy. Z pewnością niektórzy rozmawiali wolniej i dlatego dokańczali wątki po oficjalnym zakończeniu zabawy.

W trakcie dotychczasowych zjazdów, na drugi dzień zwykle organizowano wyjazd do Henrykowa. Tym razem padła propozycja zmiany tego zwyczaju. Wskazano Kamieniec Ząbkowicki jako miejsce godne zwiedzenia. Przystała na to część uczestników zjazdu, reszta wracała do domów.

Sympatyczną pamiątkę przygotował Gienek Kulesza, który opracował okolicznościowy dyplomik dla każdego uczestnika. Wszyscy na nim się podpisali, świadomi, że będzie to dowód udziału w Zjeździe 50.lecia PSNR 1974- 76.

A.Szczudło