Licznik odwiedzin:
N/A

Echa zjazdu

Dobrym pomysłem Haliny Kruszewskiej było sporządzenie adresarza swojego rocznika. Wszyscy dostali go do ręki i teraz korzystają. Ja również i cieszę się, że dociera do mnie wiele zdjęć i filmów nagranych w Starczówku. Realizując wolę nadawców dzielę się nimi z Henrykusami.

Dziś zamieszczam filmy (pierwszy) Marii Janiak i (drugi i trzeci) Antoniego Matczuka.

Miłej zabawy!

Z albumu Andrzeja

Kolejna porcja zdjęć ze Zjazdu w Ziębicach 14- 15.06.2022 r. Autor zdjęć; Andrzej Szczudło

Podziękowanie

…dla wszystkich uczestników spotkania w Ziębicach w dniach 13- 15 czerwca 2022 r. a szczególnie dla profesora Jana Tetlaka – wychowawcy

od Zenona Kowalczyka z Sochaczewa absolwenta PSNR w Henrykowie rocznik 1972- 74. Serdecznie dziękuję i już teraz wstępnie zapraszam na przyszłoroczne spotkanie w Gnieźnie, pierwszej stolicy Polski.

Zdjęcia z Ziębic dostępne na naszej stronie www.henrykusy.pl

Henrykus Zenon Kowalczyk

Okiem Haliny

Sytuacje okiem Haliny wypatrzone, a utrwalone za pomocą smartfona znalazły się w albumie pod nazwą:

Zjazd w Ziębicach 2022 r.

Zjazd w Ziębicach

Relacja ze zjazdu absolwentów w hotelu Derkacz w Ziębicach

Kolejny zjazd Henrykusów przechodzi do historii. Odbył się w dniach 14- 15.06.2022 r. w Ziębicach, po raz pierwszy nie w weekend. Z zaproszenia organizatora, którym był Zenon Kowalczyk, absolwent PSNR z lat 1972- 74 skorzystało 21 osób, najwięcej z PSNR 1975 i PSNR 1974 (lata ukończenia szkoły). Co ciekawe i dla mnie nieobojętne, wśród uczestników było aż czterech Andrzejów (Konarski, Kłaptocz, Szczudło, Olewicz). Wobec tego w celu usprawnienia komunikacji werbalnej oznakowano ich cyframi. Niżej podpisany szczyci się numerem 1.

Grono pedagogiczne na naszym zjeździe godnie reprezentował niezawodny w takich razach Jan Tetlak, wychowawca rocznika Zenona i nauczyciel przedmiotu „mechanizacja rolnictwa” dla wielu innych roczników, który dotarł z nieodległego Lubowa.

Przybyły z Sochaczewa organizator ulokował się w ziębickim hotelu już dzień wcześniej, aby mieć wszystko na oku, koordynować przygotowania i kolejno witać przybywających z różnych stron świata gości. We wtorkowe popołudnie był już prawie komplet, więc zgodnie z programem o 17.00 można było zasiąść do obiadu. Przy smakowitej zupie grzybowej wymieniano pierwsze wrażenia. Drugi akt zjazdu odbył się dwie godziny później, kiedy goście zdążyli już lekko odsapnąć po podróży.

Kolacja przeciągała się do późnych godzin nocnych. Wspomnieniom, dyskusjom, pogaduchom nie było końca. Nie dało się uciec również od polityki, bo przecież ostatnimi czasy tak mocno dotyczy ona każdego z nas. Naocznym tego przykładem był Kazimierz Piątkowski, który odwiedził nas drugiego dnia, „urywając się” z sesji Rady Powiatu Ząbkowice Śląskie, w której zasiada. Już zaraz po pojawieniu się był atakowany za lichą jakość dróg wokół Henrykowa. Swoją krótką obecnością Kazik poprawił statystykę obecności swojego rocznika PSNR 1976, zajmując czwartą pozycję na liście.

Wieczorne spotkanie przy stole miało i motyw taneczny kiedy udało się uruchomić sprzęt nagłaśniający i wyszukać na liście przeboje z naszej epoki. O godzinie 1.00 w nocy opuściliśmy salę udając się na spoczynek. Nie zaznali go ci, którzy już ciszej i w mniejszym gronie biesiadowali jeszcze w pokojach hotelowych.

Zarówno przed zjazdem jak i w trakcie docierały do uczestników pozdrowienia i życzenia kolegów, którzy łączyli się z nami myślami sami nie mogąc w imprezie uczestniczyć. Pozdrawiały nas henrykowskie pary; Jola Hola & Krzysztof Rudzki, Mirosława Jarosiewicz & Krzysztof Rek oraz solo- Leokadia BiałeckaSolecka, Urszula Horeczy (Kalmuk), Hieronim Matczak i zza granicy Sławoj Misiewicz oraz Brygida Prażuch (Wojcieszczyk). Pod koniec integracyjnego spotkania Henrykusów z dostawą świeżych wyrobów mięsnych na grilla dotarł klasowy kolega Zenona Jerzy Gawrycki, właściciel Zakładu Przetwórstwa Mięsnego w Bielawie.

W rozmowach przy biesiadnym stole ciepłe słowa wsparcia padły pod kierunkiem redakcji portalu henrykusy.pl, za co serdecznie dziękuję. Usłyszałem, że jest to inicjatywa trafiona, potrzebna, a portal chętnie odwiedzany przez osoby związane z naszymi szkołami, a nawet postronne. Potwierdza to licznik odwiedzin, który w ciągu ostatnich trzech miesięcy wskazał ponad 10 000 wejść.

Ze względu na rozkopane, będące w trakcie remontu drogi zrezygnowano z odwiedzenia Henrykowa. Przedyskutowano również możliwości organizowania następnych zjazdów w innych, centralnie położonych miejscach Polski. Rada starszych, mając już wstępne rozeznanie, zasugerowała, że prawdopodobnie w kolejnym roku w swoje okolice wokół Trzemeszna zaprosi nas Krystian Maria Talaga.

Za zjazd, który właśnie przeszedł do historii podziękowania należą się Zenonowi Kowalczykowi (organizator), Urszuli Koryckiej (przy wsparciu córki szczęśliwie dostarczyła organizatora na miejsce akcji) oraz Jerzemu Gawryckiemu (sponsor grilla). Zdjęcia udostępnił Andrzej Konarski.

Andrzej Szczudło

Zjazd w Białym Kościele

Działo się w czerwcu 2005 r. Na zjazd roczników 1975 THRiN oraz 1975 i 1976 PSNR zjechało liczne grono Henrykusów. Za organizację Zjazdu wziął się Krzysztof Rek, który miał w swoim domu w Świdnicy przedstawicieli dwóch z wymienionych roczników. Krzysztof reprezentował PSNR rocznik 1975, a jego żona Mirosława z Jarosiewiczów (szefowa klasy) technikum, które kończyło szkołę również w 1975 roku.

Uczestnicy zjazdu nie pominęli okazji do odwiedzenia swojej szkoły, która była oddalona o 8 km. Po obiekcie klasztornym w Henrykowie oprowadzał nas jeden z jego aktualnych lokatorów, alumn z Niższego Seminarium Duchownego, które wówczas tam istniało. W ogrodzie włoskim, starannie pielęgnowanym za naszych czasów, zastaliśmy zwierzęta.

Koniec szkół

… Nadszedł koniec lat 80. , czas transformacji ustrojowej w kraju. Władze oświatowe w Wałbrzychu chciały się pozbyć Henrykowa, gdyż była to placówka trudna ze względu na nietypowość zabudowy, ogrom kubatury, specyfikę zawodową i inne. Likwidacji dokonano w 1990 r. Podobnie i inne szkoły rolnicze w regionie wkrótce zostały zlikwidowane albo się przeprofilowały… (W.B.Trawińska)

Cytatem z historii szkół henrykowskich chcę nawiązać do Zjazdu XXV- lecia, który odbył się w sobotę 9 czerwca 1990 roku. Uczestniczyłem w nim dzięki temu, że bywałem w Henrykowie po szkole i zostawiłem tam swój adres. Jechałem z mieszanymi uczuciami; z jednej strony z radością, że odwiedzę miejsce pełne tylu dobrych wspomnień i spotkam kolegów ze szkolnej ławy, z drugiej – pełen żalu, że szkoły z ćwierć wieczną historią nie będą miały kontynuacji. (A.Sz.)