Zjazdowy czerwiec

Czerwcowe spotkania Henrykusów w Starczówku stają się już tradycją. Sprawdza się termin, przed wakacjami a jednocześnie nawiązujący do dat zakończenia nauki w PSNR, oraz miejsce. Starczówek położony niedaleko Henrykowa, świetnie pasuje jako miejsce zjazdów. Hotel „U George’a” zapewnia nie tylko noclegi dla uczestników, ale i komfortową salę do konsumpcji i tańca.

Nie dziwi więc, że i w tym roku organizatorzy obchodów 50.lecia ukończenia studium zdecydowali się ulokować je w tym miejscu.

We wtorek, 23 czerwca br. zjechało się 20 osób, w tym 15 absolwentów PSNR z lat 1974- 76 oraz 5 osób towarzyszących.

Scenariusz był podobny do innych takich imprez; najpierw spotkania na parkingu, gorące powitania, potem lokowanie się w hotelu i wreszcie zaproszenie do stołu. Było słowo wprowadzenia, wygłoszone przez organizatorów zjazdu, Cezarego Malinowskiego i Kazimierza Piątkowskiego. Mimo znacznej odległości w czasie od zakończenia nauki w Henrykowie, Henrykusom chciało się pokonać często długi dystans na spotkanie. Gienek przyjechał z Gryfic, Marzena z Gdańska, Alina z Hrubieszowa. Ci mieli najdalej.

Serdeczne rozmowy przy stole przerwał didżej, Grzegorz Kąsek, dobrze już znany zjazdowiczom z poprzednich imprez. Zaproponował śpiewy z akompaniamentem akordeonu, po których zasiadł za pulpitem swojej aparatury. Do tańca nie musiał namawiać. Kiedy zabrzmiały melodie z naszych lat młodości, frekwencja na parkiecie zrobiła się całkiem przyzwoita.

Ustalenia organizatorów mówiły o zakończeniu zabawy o północy, ale entuzjaści tańca przeciągnęli to o pół godziny.

Chciałem zaraportować, że potem już wszyscy poszli spać, ale odkryte w drodze na śniadanie szklane „ślady” na stolikach na półpiętrze wskazywały, że nie wszyscy. Z pewnością niektórzy rozmawiali wolniej i dlatego dokańczali wątki po oficjalnym zakończeniu zabawy.

W trakcie dotychczasowych zjazdów, na drugi dzień zwykle organizowano wyjazd do Henrykowa. Tym razem padła propozycja zmiany tego zwyczaju. Wskazano Kamieniec Ząbkowicki jako miejsce godne zwiedzenia. Przystała na to część uczestników zjazdu, reszta wracała do domów.

Sympatyczną pamiątkę przygotował Gienek Kulesza, który opracował okolicznościowy dyplomik dla każdego uczestnika. Wszyscy na nim się podpisali, świadomi, że będzie to dowód udziału w Zjeździe 50.lecia PSNR 1974- 76.

A.Szczudło

    OPUŚĆ