Jan Tetlak nie żyje

W czwartek 14 maja br. w Lubnowie pożegnaliśmy Jana Tetlaka, nauczyciela mechanizacji i wychowawcę w szkołach rolniczych w Henrykowie.

Wspominając Go w dniu pogrzebu, Józef Hajduk, przewodniczący rocznika 1972- 74 stwierdził:

Jan Tetlak był w PSNR w Henrykowie (1973 r.) naszym opiekunem i prowadził zajęcia z mechanizacji rolnictwa. Wprowadzał nas w te zagadnienia. Miał dobre relacje ze słuchaczami, był pomocny, uczynny, i serdeczny. Takim go zapamiętałem. Był też działaczem w ugrupowaniach rolniczych (wtedy ZSL) i nas też zachęcał do współpracy. Niech taki pozostanie w naszej pamięci!

Wiele lat po likwidacji szkół rolniczych w Henrykowie, Jan Tetlak wciąż utrzymywał kontakty ze swoimi uczniami. Wielokrotnie uczestniczył w zjazdach absolwentów PSNR. W powyższej galerii możemy Go zauważyć w gronie słuchaczy studium, w Złotym Stoku i Starczówku.

C z e ś ć J e g o p a m i ę c i !

Odszedł kolega

Wspomnienie o koledze, Krzysztofie Leśniaku.

Wspominam dziś serdecznie mojego kolegę ze szkolnych lat – ucznia Technikum Rolniczego w Henrykowie z rocznika 1973– 1976. Był nie tylko dobrym kolegą z klasy, ale także osobą, na której zawsze można było polegać.

Zapamiętałem go jako człowieka pogodnego, z poczuciem humoru, który potrafił rozładować każdą sytuację i zjednywać sobie ludzi. 

Po ukończeniu szkoły nasze drogi się rozeszły, ale co roku spotykaliśmy się na zjazdach klasowych. Zawsze cieszyliśmy się z tych spotkań– były okazją do wspomnień, rozmów o dawnych czasach i wspólnego śmiechu. On zawsze przychodził uśmiechnięty, pełen energii i ciekawych opowieści.

Krzysztof Leśniak drugi z prawej.
Krzysztof Leśniak w gronie koleżanek i kolegów z technikum (z tyłu, w okularach).

Takiego go zapamiętam– jako wspaniałego kolegę, który łączył ludzi i zostawił po sobie wiele ciepłych wspomnień. Zmarł 1.09.2025 r. Został pochowany 3 września w Pilawie Górnej, gdzie mieszkał. Zostawił żonę Grażynę i dwoje dzieci.

Lech Nowacki, Technikum Rolnicze w Henrykowie, 1973- 76

Ubywa nas…

Henrykusy to ludzie związani ze szkołami w Henrykowie. Henrykusów stale przybywało aż do roku 1990. Potem już tylko ubywali. Odeszła większość naszej kadry, odchodzą koleżanki i koledzy. Z mojego rocznika PSNR (1973- 75) ubyło conajmniej 7 osób; Agnieszka Graczyk, Antoni Ślipko, Krzysztof Wójcikowski, Elżbieta Kłębek, Antoni Brzenska, Danuta Drożdżał i Zbigniew Szczerbiński. Pisaliśmy już o nich, ale być może na tej liście brakuje jeszcze kogoś, kto po szkole nie utrzymywał kontaktu z grupą. Odszedł już także ich wychowawca Czesław Trawiński. Przywołajmy ich w myślach stojąc nad grobami swoich bliskich.

W komentarzu do jednego z ostatnich wpisów, Basia Zań – laborantka z lat 1969- 71 wspomniała, że w czasie nauki mieszkała u państwa Gaciów. Przypadkowo będąc na cmentarzu w Henrykowie wypatrzyłem grób doktora Józefa Gaci i dzięki temu wiemy, że zmarł w roku 1992, dwa lata po likwidacji naszych szkół.

Doktor Józef Gacia był wzmiankowany w artykule z 29 maja 2022 r. o świerzbie – tu; Uwaga świerzb! – Henryków sentymentalnie (henrykusy.pl)

A.Sz.